Sesja w RETRO pole dance & fitness ACADEMY

To miejsce zobaczyłem kilka lat temu w internecie. Bardzo chciałem zrobić tu sesję. Spodobało mi się wnętrze, drewniana podłoga, duże okna i cegły na ścianach, które dodają uroku. W dodatku akademia mieści się w jednej z Poznańskich kamienic, do których mam sentyment.
Po raz kolejny miałem okazję współpracować z Darią. Przestrzeń tego miejsca przyczyniła się do powstania świetnych zdjęć.
Zresztą zobaczcie sami!

pozowała: Daria Kluczyńska
miejsce: RETRO pole dance & fitness ACADEMY w Poznaniu

Leśne energie z Drewnianym Sklepem

Przeprowadzka na wieś spowodowała we mnie nie tylko zmiany wewnętrzne i sposób podejścia do różnych spraw, ale także zmiany
w biznesie. Tak działa na mnie między innymi las, obok którego mieszkam, i po którym uwielbiam spacerować. Spacer po lesie działa na mnie uspokajająco i dodaje mi mnóstwo pomysłów na nadchodzące sesje.
Kto zna mnie trochę bliżej ten wie, że unikam plastiku jak ognia
i używam produktów ekologicznych. Chciałbym też przekazać cząstkę mnie swoim klientom. Przekazać dobrą energię, uśmiech i miłość do każdego człowieka. Dlatego postanowiłem poszukać sklepu
z produktami dla fotografów, który spełni moje oczekiwania. Podczas poszukiwań w wyszukiwarce internetowej pojawił się sklep o nazwie „Drewniany Sklep”. To była miłość od pierwszego… zobaczenia!  Jak nazwa wskazuje drewno to tutaj podstawa! Po pierwszym zamówieniu przekonałem się, że pięknie wyglądające pudełko to nie wszystko.
Jest jeszcze zapach. Piękny zapach lasu, który po otwarciu kartonu
z zamówieniem rozprzestrzenił się po całym domu. Poważnie!
Od tego dnia, nasza współpraca  rozpoczęła się na dobre.

Sklep w swojej ofercie posiada pudełka na zdjęcia
z wyselekcjonowanego drewna w różnych wersjach kolorystycznych. Oprócz pudełek znajdziecie także, drewniane wizytówki, teczki na dokumenty czy solidne torby jutowe. Wszystkie produkty wykonywane są ręcznie z wielką pasją i sercem. Jeśli jesteście miłośnikami natury to musicie koniecznie odwiedzić stronę sklepu!
www.drewnianysklep.pl

Zapraszam do obejrzenia produktów, w których oddaje materiał ze ślubów, oraz reportaży okolicznościowych. Zdjęcia powstały w tym lesie 😉
Wyjątkowe zdjęcia moich klientów muszą mieć niepowtarzalną oprawę!

Ps. O albumach będzie osobny wpis 😉

A to moja firmowa teczka. Musiałem się nią pochwalić, bo jest cudna! Wykonana ze sklejki sosnowej, moja jest w kolorze Vintage (odcień brązu), ale możecie ją kupić także w szarym odcieniu. Zabieram ją zawsze na spotkania z klientami! Zmieści się w niej 20 kartek dlatego umowa ślubna czy oferta moich usług spokojnie znajdą w niej miejsce…

a tu las o którym pisałem… tuż za płotem mojego domu 😉

Po powrocie z lasu czekała na mnie utęskniona Zośka. No może troszkę obrażona, ale jednak utęskniona 🙂

Makowy chruśniak

Czy wiecie, że mak polny ma wiele właściwości leczniczych? Działa przede wszystkim przeciwzapalnie i uspokajająco. Jego piękne płatki wykorzystywane są do barwienia leków i produkcji atramentu. Niestety cała roślina zawiera biały sok mleczny, który jest trujący.

Od kilku lat chodziła po głowie mi sesja w polu makowym. Wyjątkowe pole udało mi się znaleźć tuż przed moim wyjazdem do Olsztyna, w Zbąszyniu. Obawiałem się, że po powrocie tej pięknej rośliny już nie będzie. Jednak ku mojemu zdziwieniu, maków było jeszcze pełno! 🙂
Postanowiłem to wykorzystać i umówić sesję portretową w tym miejscu. Podczas zdjęć słońce zrobiło nam niespodziankę i tajemniczo zachodziło, zamykając ostatnie kadry.

pozowała: Ilona Gajewska
makijaż: Sylwia Stanisławiak

Urszula Witkowska – sesja lifestyle w Olsztynie

Domowe zacisze, ukochane cztery kąty, w których czujesz się swobodnie i które wypełnia ta największa magia świata… miłość i bezpieczeństwo – to również wspaniałe miejsce na sesję 🙂
A to konkretnie mieszkanie w jednej z olsztyńskich kamienic, do którego dziś Was zapraszam jest mi szczególnie bliskie. Odwiedzam je, gdy tylko mogę, by odpocząć, pobyć z przyjaciółmi i nałapać inspiracji.
Tym razem podczas takiego właśnie weekendu w Olsztynie udało się też zrobić sporo zdjęć.

Urszula i Damian, mieszkańcy Kamienicy z Wieżyczką są miłośnikami zwierząt i książek, co widać gołym okiem – wystarczy przekroczyć próg ich mieszkania.
Ula od kilku lat zawodowo uczy sztuczną inteligencje (ang. Artificial Intelligence) czytać – pracuje w zespole badawczym, który realizuje projekt naukowy wsparty przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju i wraz z zespołem pracuje nad pełnotekstową analizą książek, by AI mogła podpowiadać jak najcelniej dobrane tytuły do preferencji czytelnika czy wyszukiwać perełki wśród książek niszowych.
Ula przez długi czas prowadziła też blog o książkach i codzienności pod nazwą Pełen Zlew.
Przez ostatnie lata pochłonęła ją praca przy projekcie i blogowanie zarzuciła. Z wiarygodnych źródeł wiem, że ma w planach powrót! 🙂
Jest też recenzentką Magazynu Literackiego Książki, a do szuflady pisze opowiadania. Pracuje też nad powieścią. Jest autorką książki dla dzieci „Czytuś odkrywa tajemnice! Skąd się biorą książki?”.
Ponieważ uwielbia zieleń i czerń, podczas naszej sesji nie mogło zabraknąć tych kolorów. Miłego oglądania! 🙂

Wygibasy w żwirowni pod Wolsztynem

Zdjęcia z Darią powstały spontanicznie. Miałem wykonać kilka portretów, a tak naprawdę zrobiła się większa sesja. Na zdjęcia pojechaliśmy do niezwykłego miejsca, które odkryłem kilka lat temu. Miejsca, które ma w sobie nadmorski klimat, a także trochę fantastyczny niczym planeta Mars (każdy się tam czuje inaczej 🙂 )
Daria jest filigranowa, mimo swojego wzrostu, na zdjęciach wygląda na metr osiemdziesiąt! Aaa! i mam kolejną sprawdzoną wizażystkę, której makijaże mogę polecić! 🙂

Zapraszamy na wędrówkę w piachu i po piachu… 🙂

pozowała: Daria Kluczyńska
makijaż: Daria Kluczyńska

Asia zawsze blisko natury

Asię poznałem robiąc zakupy w sklepie z naturalnymi kosmetykami, których od kilku lat jestem fanem. Po kilku tygodniach napisała do mnie, że chciałaby się umówić na małą sesję ze swoim chłopakiem 🙂
Ze zdjęć jakie para otrzymała, byli naprawdę zadowoleni. Po kolejnej, dłuższej przerwie przyszedł czas na sesję portretową. Koncepcja była taka, żeby zrobić sesję z nutą stylu boho w suchych źdźbłach traw i zachodzącym słońcem w tle. Jak zobaczycie poniżej… wszystko było tak jak zaplanowaliśmy. Miłego oglądania 🙂

Minisesja z Siena Make Up

Przez tego KoronoŚwirusa z Natalią nie widzieliśmy się dwa miesiące. Kwarantanna to ciężki czas dla wszystkich. Gdy tylko ogłoszono przez Rząd, że usługi fotograficzne można już wykonywać postanowiliśmy się spotkać na krótką sesję. Sesję wykonałem w maseczce z zachowaniem odpowiedniej odległości. Nie miałem z tym problemu ponieważ większość moich sesji wykonuje obiektywem 85mm, co oznacza że odległość od osoby pozującej jest zachowywana zazwyczaj 😀

Miejsca sesji nie musieliśmy daleko szukać. Tuż za znakiem miejscowości Siedlec stał piękny krzaczek, na którym znajdowały się drobne, białe kwiatki. Zatrzymałem samochód, aparat w dłonie, modelka na plan i działamy 😀

Miłosz i Jonasz – w roli głównej BRACIA Markiewicz.

Sesję z chłopakami przekładaliśmy kilka razy, a to pogoda nie ta, a to miłoszowe nagrania, a to szkoła… W końcu, jeszcze przed całą wirusową aferą z koroną na głowie, udało się spotkać i zrobić trochę zdjęć.
Tego dnia było dość zimno i wietrznie. Część zdjęć, które zrobiliśmy w wolsztyńskim skateparku, była spontaniczna i improwizowana, bracia, bawili się dobrze mimo nieco zimnej pogody! Druga część zdjęć to poważniejsze portrety. Siostra Markiewiczów, którą chłopacy zabrali ze sobą również dała się namówić na kilka zdjęć.
Oto efekty! Dobrego odbioru! 🙂

na zdjęciach: Miłosz Markiewicz, Jonasz Markiewicz, Marysia Markiewicz

Kobieco, Rudo i Wiosennie

Za oknami już prawie wiosna, a my ukryliśmy się jeszcze w mieszkaniu, a konkretniej w pobliżu łóżka, żeby stworzyć wspaniałe zdjęcia!
Do kompletu wiosny, rudych włosów i naszej bohaterki, dołączyły jeszcze dwa urocze pieski – Daisy i Bella. Daisy, podobnie jak jej właścicielka, nie bała się aparatu, dzielnie pozując do zdjęć. Bella za to kryła się nieco dalej, bacznie obserwując całe zajście.
Z Lorettą pracowało mi się bardzo dobrze, ponieważ wie, co to zaufanie do fotografa, nie bała się, a wręcz przeciwnie, doskonale bawiła się podczas sesji, puszczając odpowiednią muzykę. I oto właśnie chodzi!, żeby było miło, a wtedy zdjęcia same się robią!

na zdjęciach: Loretta Hildebrand

Artyści noszą kapelusze

Na początku lutego w Nowotomyskim Ośrodku Kultury, z Anią Pawelczak i Adamem Polańskim miałem okazje prezentować swoje fotografie podczas wystawy naszej Nowotomyskiej Grupy Fotograficznej FOTOMYŚL pt. „Ich Troje” i podczas tego spotkania Ania zaprezentowała się w czarnym kapeluszu, postanowiłem to wykorzystać, jako element przewodni sesji z Anią w roli głównej.

Przyznam się, że nie ma nic bardziej stresującego niż kiedy fotograf robi zdjęcia fotografowi. Bo tak się składa, że Ania również zajmuje się fotografią portretową, a jak wyszła sesja i czy łapki bardzo mi się trzęsły, to oceńcie sami!

na zdjęciach: Anka Pawelczak
makijaż: Zuza Stankiewicz Make Up
miejsce sesji: Nowy Tomyśl, ul. Powstańców Wielkopolskich, os. Północ